Pierwszy tydzień

Zmiana od zaraz” faktycznie ruszyła od zaraz. W pierwszym tygodniu bardziej organizacyjnie. Jednak dla mnie, mamuśki, jest to duże wyzwanie. Mój od ponad roku spokojny plan dnia wywrócił się do góry nogami.

Pierwsze, sprawdzian z organizacji. Grafik: badania, wizyty, zabiegi, treningi, czyli powrót do życia z terminarzem. Chciałabym powiedzieć: Nareszcie! Lubię to!, ale jeszcze zdarza mi się mieć „małe” wpadki i pomylić na przykład dni spotkania. Staram się jednak wszystko szybko ogarnąć. Pomaga mi w tym troszkę catering z Fresh fit, który dostarcza codziennie rano posiłki na cały dzień.

Ten tydzień to również pierwsze próby rozruszania mojego zastanego ciała. Pan Tomek skutecznie dba o to, żebym przypomniała sobie po kolei o każdej partii mięśni. Treningi to na prawdę ciężka praca i przełamywanie własnych słabości. Myślę, że z każdym tygodniem będzie coraz lepiej, no chyba, że Pan Tomek przygotuje jakieś niespodzianki :)

Kolejny tydzień szykuje się jeszcze bardziej intensywnie. Trochę przeraża mnie nasz napięty plan, na szczęście jest taka cudowna instytucja jak babcia. :) Chwilą relaksu będą wizyty w Twoim Day Spa, ale też zabiegi medycyny fizykalnej w Centrum Vimed. A zatem: Przygodo trwaj dalej… !!!!

natkaPierwszy tydzień

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *